Poznaj Marcina. 34 lata, informatyk, mieszka w Warszawie. Kilka miesięcy temu postanowił kupić nowy laptop do pracy. Poszedł do znanej galerii handlowej, gdzie sprzedawca zapewnił go, że wybrana oferta to "najlepsza promocja w mieście".
Zapłacił 4 899 zł. Wrócił do domu zadowolony. Następnego dnia kolega z pracy pokazał mu identyczny model... kupiony za 2 987 zł.
Różnica? 1 912 zł. Prawie 40% przepłacone.
Marcin nie był wyjątkiem. Tysiące Polaków codziennie przepłacają setki, a nawet tysiące złotych, nie wiedząc, że istnieją legalne, bezpieczne sposoby na zakup tej samej elektroniki w znacznie niższej cenie.